To były fantastyczne trzy dni puro Tango w Por Fiesta Club! Niosła nas magia argentyńskiego tanga…

Ona, piękna i charyzmatyczna Kobieta. Emanuje z niej „argentyńskość”. On spokojny i elegancki, w stylu „viejos milongueros„. Malena Veltri i Luis Delgado, bo o nich mowa, gościli w klubie w pierwszej połowie lutego.

Wychowani w tradycji puro tango. Ich rodzice, dziadkowie tańczyli tango do muzyki najznakomitszych orkiestr „Złotej Ery Tanga” – Juan Darienzo, Carlos Di Sarli czy.. Tych samych, do których dzisiaj tańczymy na krakowskich milongach. Ich rodziny były świadkami tworzącej się historii tanga. Nic dziwnego, że Luis i Malena nasiąkali nią od najmłodszych lat. Czuć to wyraźnie.

Sami poznali się na milondze. Dzisiaj prowadzą własną szkołę na Sycylii. Podróżują po europejskich miastach ucząc tanga. Przekazują wiedzę o tangu naturalnie, jako część swojej rodzimej kultury i tradycji.

W czasie swojej wizyty poprowadzili świetne warsztaty. Każda lekcja przemyślana, rzetelnie poprowadzona od pierwszego kroku aż do końca sekwencji. Klarowne tłumaczenie, współpraca z grupą. Wszystko po to, żeby zostawić nam w pamięci, że tango to przede wszystkim „música y conexción con la pareja„.

Opowiedzieli nam o zwyczajach milong w Buenos Aires, o tym gdzie zaczyna się kod „cabaceo„.

W sobotni wieczór zatańczyli piękny i poruszający pokaz. Inny, niż przywykliśmy widywać. Zatańczyli tylko (a może aż) Tango. Zatańczyli je w trzech stylach Tango Milonguero, Salón y Escenario. „Wisienką na torcie” był taniec do polskiej wersji tanga „Poema”. Tak chcieli nam podziękować y dzielić z nami Tango. Nie obyło się bez braw i bisów. Więc na koniec, zatańczona lekko i z humorem Milonga!

Tak, to były trzy dni wypełnione tango puro. Stworzyli wspaniałą atmosferę, której z chęcia daliśmy się porwać. Pozostają nam piękne wspomnienia, warsztat do praktyki i czekanie na więcej… Panie i Panowie, Luis Delgado i Malena Veltri!