Piątkowy wieczór, ot dzień, jak co dzień. W klubie zajęcia, jak zawsze, ot tygodniowa rutyna! Tak, tak wiedzieliśmy, że jeszcze koncert, ot trochę muzyki na żywo. I choć mieliśmy nadzieję, że tak właśnie będzie, to nic, ale to nic nie zapowiadało tak wspaniałego wieczoru, przepełnionego muzyką i tańcem, prosto z serca….

A więc, jak to się w ogóle zaczęło? Folklor, i to z odległej, niemalże egzotycznej i kompletnie nie znanej nam Argentyny!  Zaczęło się niewinnie, ot rozmowa, tak, jak to w świecie artystów bywa.. znajomy znajomego gra świetną muzyką, posłuchaj…a może by tak zaprosić ich do Krakowa? A skoro jest muzyka, to dobrze by było, gdyby były i tańce. Będą i tańce, przecież znajomi świetnie tańczą folclore argentino. Jest muzyka, są tańce, wszystko „prawdziwe”, argentyńskie, więc to się tam musi jakoś nazywać. W końcu, oni – Argentyńczycy, nie robią tego po raz pierwszy…nazywa się, a jakże! Do tego ma swoją długoletnią tradycję. Mowa oczywiście o Panas Argentinas, miejsca, gdzie spotykają się ludzie, żeby muzykować, tańczyć i toczyć życie towarzyskie. Coś, jak Milonga dla Tanga, tyle że tu i tango i folclore całej Argentyny. Tak się zaczęło.

Kiedy ogłaszaliśmy wydarzenie, często napotykaliśmy na pytające spojrzenia „co to w ogóle jest”, i fakt wielkiego entuzjazmu nie wzbudziliśmy, ale kiedy już wydarzyła się I Peña Argentina w klubie, wszyscy pozostali  zachwycie dla muzyki ii tańca, ba większość z nas również tańczyła. Chacarera, zamba, tango i milonga bawiło i wzruszało równocześnie, pewnie też na myśl przywodziło kulturę „starych” polskich biesiad… Wspaniały wieczór, wspaniałe chwile wśród miłośników folclore argentino! Pięknie dziękujemy i już dziś zapowiadamy, że to był dopiero początek, a kolejna Peña Argentina już w październiku 2019! Ponownie zagr duet Turica Doncel, zatańczą wspaniali Adrian Luppi i Anita Escobar. Będą też warsztaty tańca! Essa!

Zobacz fotografie z I Peña Argentina >>